Personal Branding

Temat tworzenia marki jest bardzo ciekawy. Marka (ang. brand) to nazwa i pewien zbiór cech z nią utożsamiany. W przypadku dużych firm, te które potrafią zbudować markę i zaistnieć w świadomości konsumentów, mają więcej klientów niż te, które są nieznane. A ten post będzie o marce personalnej, jaką każdy z nas może budować.

Ja będę patrzeć na temat przez pryzmat bycia programistą albo vlogerem na YoutTubie. Natomiast wiele kwestii, które poruszę, są niezależne od branży.

Jeśli wolisz posłuchać mnie przez 5 minut, zamiast czytać to na dole znajdziesz wideo. Aczkolwiek nie poruszam w nim wszystkiego co opisałem.

Uwaga

W dzisiejszych czasach wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. To jeden z plusów Internetu. Przez to mamy dostęp do informacji o życiach mnóstwa osób, z których każda coś robi. W związku z tym cały czas napływają nam informacje.

Przy takiej ilości informacji, kluczem będzie przyciągnąć do siebie czyjąś uwagę. Tylko tak można wtedy tej osobie coś przekazać.

Jeśli dopiero zaczynamy to będziemy łapać uwagę naszych znajomych. Aczkolwiek, takie portale jak Twitter i Instagram pozwalają nam na użycie hashtagów, aby nasze posty dotarły do wszystkich ludzi śledzących daną tematykę.

Wartość

Myślę, że to jest jedna z bardziej istotnych rzeczy. Kiedy już złapiemy czyjąś uwagę i zaczną oni przetwarzać nasze dzieło (tekst, film, audio, zdjęcie) to żeby zainteresowali się nami, nasze dzieło musi przynieść im jakąś wartość.

Wartością może być wiedza, rozrywka, opinia, w zasadzie cokolwiek.

Natomiast, różni ludzie mają różne spojrzenie na to co dla nich jest wartością. Spotkamy się tu z terminem “grupy docelowej”, czyli grupą takich osób, którym nasze dzieła przynoszą wartość.

W moim przypadku, mam kilka grup docelowych. Pierwsza to ludzie techniczni - do nich trafia mój blog i tweety. Druga to społeczność graczy Quidditcha, dla których robię vlogi z turniejów. No i trzecia to moi znajomi, dla których robię vlogi z mojego życia.

Czasami moje dzieła będą trafiać trochę pomiędzy grupami i wtedy po prostu część odbiorców się nimi nie zainteresuje.

Budowanie marki

Przez dostarczanie wartości i zwracanie na siebie uwagi, ludzie będą cię kojarzyć. Serio. Ostatnio po jednym meetupie wdałem się w rozmowę z nowo poznaną osobą, a kiedy stwierdziliśmy, że znajdziemy się na Twitterze to okazało się, że się kojarzymy właśnie z postów na tej platformie.

Skoro ludzie cię kojarzą to jeśli tworzysz dobry content, to również będą go z tobą utożsamiać. W ten sposób widniejesz w ich świadomości jako osoba, która zna się na tym temacie.

Dobrze zbudowana marka ma znaczenie kiedy będziesz chciał zarobić pieniądze. Np. Konrad Kokosa wydał niedawno książkę o zarządzaniu pamięcią na platformie .NET i ponieważ wcześniej zbudował swoją markę robiąc prezentacje w tym temacie na różnych meetupach i konferencjach, to teraz mogę spokojnie jego książkę polecić, mimo iż jej nie czytałem.

Inny przykład: “wujek Bob” Robert Martin, który jest znany ze swoich wywodów na temat czystego kodu i Test Driven Development, jego książki to niemal podręcznik. Kolejny: Maciej Aniserowicz, który jest najbardziej znanym polskim blogerem o tematyce programistycznej, sprzedawał swój kurs Gita przez zaledwie 5 dni i miał 2200 klientów.

Powtórzę, kiedy budujesz markę, to robisz dużo rzeczy za darmo. Natomiast kiedy już ją zbudujesz, to robisz coś ekstra, co sprzedasz. To co markowe, sprzedaje się samo.

Co robię ja?

Jeśli chodzi o moją markę dobrego programisty/informatyka, to podstawą jest ten blog. Pisząc wartościowe artykuły, pokazuję że znam się na tym o czym piszę. A drugim elementem jest mój Twitter gdzie retweetuję dzieła innych osób, które uznam za ciekawe, no i oczywiście promuję swoje działania.

Social Media

Więc na chwilę obecną naszym głównym kanałem komunikacji są social media, czy to Facebook, Twitter, Instagram, czy YouTube. Jest jeszcze LinkedIn (tu jestem w trakcie zastanawiania się czy i w niego włożyć trochę wysiłku).

Tak jak napisałem na początku, walczymy o uwagę osób, które często spędzają czas na social media.

A ponieważ różne osoby siedzą na różnych platformach z różną częstotliwością, to trzeba popracować i opublikować posty na więcej niż na jednej platformie.

Do niedawna wrzucałem info o nowych postach na blogu tylko na Twitter, skąd miałem kilka wejść, ale możliwe że akurat algorytm Facebooka będzie dla mnie życzliwy, więc teraz będę publikował tam gdzie tylko mogę.

Więc dobrym planem jest wrzucić, nawet ten sam, post na wszystkie portale społecznościowe.

A potem zrobić to jeszcze raz, w lekko innej formie, o innej godzinie.

Planowanie postów

Jestem studentem i zdarzają się okresy kiedy mam dużo czasu, a kiedy indziej prawie w ogóle. W związku z tym, kiedy mam czas to chciałbym móc zaplanować trochę postów na przyszłość na wtedy kiedy tego czasu mi zabraknie.

Facebook pozwala na zaplanowanie postów na stronach, Twitter ma Tweetdeck, na YouTubie też można planować publikację wideo.

Istnieją też rozwiązania takie jak Buffer, które pozwalają na planowanie postów na kilka platform z jednego miejsca, co jest wygodniejsze. W wersji darmowej Buffer pozwala na podłączenie 3 portali społecznościowych i zaplanowanie do 10 postów per portal.

Jeśli ułożysz pewien grafik publikacji to ludziom łatwiej będzie też na twoje posty trafić.

Ja publikuję posty na blogu we wtorki, a vlogi wrzucam raczej koło weekendu.

Wideo

Warto jest robić wideo, bo wtedy dostajesz automatycznie audio, dla tych którzy nie mogą akurat oglądać, i możesz spisać to co mówisz na filmie, żeby otrzymać post.

Zacząłem śledzić Gary’ego Vaynerchuka, który jest niesamowitym natchnieniem i motywacją m.in. dla tego postu. To właśnie częścią jego wiedzy dzielę się z wami.

Gary powiedział ciekawą rzecz, w kontekście tego co wrzucamy:

Nie twórz, dokumentuj!

I to jest prawda. Łatwiej jest mi napisać posta o czymś co zrobiłem, niż tworzyć coś od zera tylko po to aby napisać blogpost. Tak samo z wideo.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że przekazałem ci coś ciekawego i wartościowego o budowaniu swojej marki.

Jeśli post ci się spodobał, to daj mi lajka na Facebooku, obserwuj mnie na Twitterze, masz przyciski w panelu po prawej (na telefonie na dole strony), pod chmurą kategorii.

I jeśli ci się nie znudziłem to obejrzyj poniższe wideo, na którym mówię o części rzeczy wspomnianych w tym poście: